Kupić nowy aparat? A może zainwestować w software?
O programach do poprawiania jakości plików RAW na przykładzie programy PureRAW firmy DXO.



Parę lat temu, gdy zastanawiałem się nad zmianą systemu, ktoś na grupie dyskusyjnej polecił mi zainteresowanie się takim programem jak DXO PureRAW.
W przeciwieństwie do innych programów podnoszących jakość zdjęcia (szumy, dystorsje), które operują na bitmapach, np. TIFF, efektem działania tego programu jest poprawiony plik RAW, co oznacza, że możemy na nim wykonywać wszystkie rodzaje edycji, które możemy wykonywać na oryginalnym pliku.
Oryginalne zdjęcie jest zrobione aparatem Fujifilm X-M1. Choć ISO jest ustawione na 6400, maksymalnie, co potrafi ten aparat, to ponieważ do dyspozycji mam tylko wyjątkowo ciemny obiektyw o stałej przesłonie f8, bez obróbki niewiele widać.
Żeby w ogóle coś zobaczyć na oryginalnym zdjęciu ustawiłem exp +2, highlights -90 (by puszki nie były prześwietlone).
Następnie przejechałem oryginalny plik programem DXO PureRAW używając dwóch wersji algorytmu, DeepPrime oraz DeepPrimeXD. Wszystkie parametry wywołania trzech plików są identyczne oraz wszystkie wersje korzystają z symulacji Astia w Lightroomie.
Muszę przyznać, że na plikach z różnych aparatów Fujifilm, od X-T5 do antycznych X-M1, X-T1 widać największą różnicę. W przypadku plików z aparatu Nikon ZF różnicy między oryginalną wersją RAW a proprawioną właściwie nie ma, do tego taki poprawiony Nikonowski RAW czasem potrafi się dziwnie zachowywać.
Wydaje mi się, że oczywiście najlepiej mieć wysokiej jakości plik źródłowy, do czego przydaje się nowoczesny aparat, programy takie jak PureRAW potrafią pomóc.
Program jest bardzo prosty w obsłudze, zwłaszcza w postaci wtyczki do Lightrooma.
W Lightroomie wybieramy zdjęcie, zaznaczamy opcje, naciskamy przycisk, i czekami aż program skończy tworzyć świeżutkiego DNG.








